Dziewczyny do ścisłych
wykresy
Dołącz do nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Facebooku!
 
 
Ogolnopolski Dzień Otwarty Tylko Dla Dziewczyn - Jak Było?
 
 
Politechnika Wrocławska

Prof. Tadeusz Więckowski,  rektor Politechniki Wrocławskiej

– Politechnika otwiera przed dziewczynami drzwi do fantastycznej przygody.

Technika, innowacja i malowniczy Wrocław

Studiowanie dziedzin technicznych jest tu o tyle korzystne, że Dolny Śląsk skupia inwestorów, a oddziały ma wiele zachodnich koncernów, które chętnie inwestują w potencjał rynku zaawansowanych technologii i angażują najlepszych absolwentów.  

Politechnika Wrocławska to ponad 60 lat tradycji, 12 wydziałów, 2 tysiące pracowników naukowo-dydaktycznych i 4 tysiące absolwentów opuszczających mury uczelni każdego roku. W krajobraz błyskawicznie rozwijającego się miasta wpisuje się od 1945 roku, kontynuując dziedzictwo intelektualne i naukowe Politechniki Lwowskiej i Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.  Wyciągając z przeszłości to co najlepsze, dziś kształci swoich studentów na wysokim europejskim poziomie. – Politechnika otwiera przed młodym człowiekiem drzwi do fantastycznej przygody, nie różnicując, czy jest to młody chłopak, czy młoda dziewczyna – mówi rektor prof. Tadeusz Więckowski. – Z doświadczeń wieloletniej pracy dydaktycznej i naukowej wiem, że są jednakowo zdolni i zmotywowani do pracy – dodaje. A trud tejże pracy podejmuje tu około 8 tysięcy studentek rocznie. Dziewczyny przeważają na Wydziale Chemicznym i Architektury. – Mam jednak nadzieję, że będzie ich wkrótce więcej także na innych kierunkach, szczególnie tych stricte technicznych jak elektronika czy inżynieria produkcji – nadmienia rektor.

Niezdecydowanym co do wyboru kierunku, Politechnika Wrocławska pozostawia otwartą furtkę. Naukę można rozpocząć od Studium Kształcenia Podstawowego. Jest to roczny program, który pozwala zapoznać się z poszczególnymi dyscyplinami i pracą wydziałów, a także nadrobić zaległości ze szkoły średniej. Przez pierwszy semestr wykładane są przedmioty ogólne, jak matematyka, fizyka, informatyka, na drugim te, które później pozwolą kontynuować studia już na wybranym wydziale i kierunku.

Kadra poleca

Pora obalić mity 

Dr inż. Iwona Późniak-Koszałka,  prodziekan Wydziału  Elektroniki  

 Żyjemy w XXI wieku, dzisiaj kobieta sama decyduje o sobie i nie musi, zgodnie z klasycznym podziałem ról, wybierać zawodu nauczycielki lub pielęgniarki. Może zostać inżynierem!  Na Wydziale Elektroniki, z którym jestem związana, faktycznie jest mniej studentek niż na kierunkach takich jak architektura, ochrona środowiska, bioinżynieria. Niemniej jednak dziewczyny naprawdę dobrze sobie radzą. Wiele z naszych absolwentek robi teraz doktoraty na światowych uczelniach. Myślę, że najwyższa już pora, aby obalić mit, że studia na politechnice są trudne.

Poziom trudności jest taki sam jak na uniwersytecie. Studia techniczne mogą być co najwyżej bardziej pracochłonne. Jednak, podpierając się powszechnymi opiniami, czyż to właśnie kobiety nie są bardziej sumienne i pracowite?  Taki zwiększony wkład pracy później się opłaca.

Zapotrzebowanie na pracowników z wykształceniem technicznych mają duże koncerny, lokalne przedsiębiorstwa, ponieważ świat, w którym żyjemy jest cały stechnicyzowany. Nie wymaga on – jak kiedyś – siły fizycznej. Maszyny są sterowne automatycznie, komputerowo. To pielęgniarka opiekująca się obłożnie chorym ma cięższą pracę niż kobieta inżynier.

Pasja i zapał 

Dr Edyta Dyguda-Kazimierowicz, asystentka w Instytucie Chemii Fizycznej i Teoretycznej na Wydziale Chemicznym

 Na Politechnice Wrocławskiej spędziłam już ponad dziesięć lat – najpierw jako studentka, a teraz asystentka. Moją pracę magisterską wyróżniło Polskie Towarzystwo Chemiczne. W ubiegłym roku dostałam stypendium L’Oréal „Polska dla Kobiet i Nauki”. Niedawno obroniłam pracę doktorską, która również została dostrzeżona w środowisku naukowym – otrzymałam pierwszą nagrodę w konkursie Fundacji Hasco-Lek. 

Zajmuję się chemią obliczeniową, dlatego doktorat zrobiłam z modelowania molekularnego, czyli budowania modeli cząsteczek – od tych najmniejszych jak woda, aż po złożone białka i wirusy. Moja codzienna praca trochę różni się od ogólnie znanego obrazu chemika laboratoryjnego. Większość czasu spędzam przy komputerze, gdzie widzę poszczególne atomy, ich ułożenie, widzę bezpośredni obraz tego, co w danej reakcji, procesie zachodzi.  Rodzaj pracy daje mi pewną mobilność, bo komputer w przeciwieństwie do laboratorium, można zabrać do domu. Jest to duże ułatwienie dla kobiety, która ma rodzinę i mieszka poza Wrocławiem. Moje sukcesy świadczą o tym, że na politechnice nie ma podziału na płeć – w końcu wśród mężczyzn też są humaniści.

Kobieta też może! 

Dr hab. inż. Celina Pezowicz,  adiunkt w Zakładzie Inżynierii Biomedycznej i Mechaniki Eksperymentalnej na Wydziale Mechanicznym

 Wiedza, jaką można zdobyć studiując na Politechnice Wrocławskiej jest interdyscyplinarna. Moja specjalność, czyli biomechanika inżynierska stanowi ogniwo łączące medycynę z techniką.  Ja kocham swoją pracę, zarówno laboratoryjną, jak i zajęcia ze studentami. A jako kobieta łączę ją z życiem rodzinnym i wychowywaniem córki. I też się udaje, ponieważ wspiera i motywuje mnie mąż – bez tego byłoby trudniej. Czasem trzeba po prostu przysiąść i odciąć się od świata, żeby skończyć pracę.

Czasem zaś nadarza się możliwość wjazdu – jak było to w moim przypadku – na staż do Nowej Zelandii. Wraz z zespołem z The University of Auckland realizowałam badania z biomechaniki kręgosłupa, za które Australijskie Towarzystwo Kręgosłupowe przyznało nam w 2005 i 2006 r. nagrody. Moją pasję doceniono również w kraju. W ubiegłym roku otrzymałam Nagrodę Wydziału IV Nauk Technicznych PAN za pracę  „Biomechanika krążka międzykręgowego – ocena przeciążeń oraz skutków wprowadzenia implantów”.

 Szkoła życia i zawodu 

Marta Leja, inż. budowy w Skanska

 Trzy lata temu ukończyłam studia z zakresu budowy dróg i lotnisk na Wydziale Budownictwa Lądowego i Wodnego i uważam, że opinia jakoby politechnika była uczelnią dla mężczyzn to stereotyp. Wraz ze mną studiowało bardzo wiele kobiet, a grono studentek na kierunkach technicznych stale się powiększa.

Studia na politechnice, zwłaszcza na kierunku budownictwo, polecam wszystkim dziewczynom, które lubią wyzwania – to szkoła nie tylko zawodu, ale i prawdziwego życia. Dzięki niej znalazłam dobrą pracę i mam okazję uczestniczyć w realizacji dużych projektów infrastrukturalnych. Co ważne, nie tylko ja, ale i moje koleżanki i koledzy z roku nie mieli problemu ze znalezieniem pracy po ukończeniu Politechniki, w dodatku bezpośrednio związanej z ich kierunkiem. A dzisiaj? Dzięki programowi wymiany pracowników w mojej firmie przebywam właśnie w Brazylii.

Mówią studentki

Izabela Augustyniak, V rok elektroniki i telekomunikacji, specjalność: mikrosystemy na Wydziale Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki

 Studiuję na najmłodszym wydziale Politechniki Wrocławskiej, bo chcę się kształcić w obrębie dziedzin związanych z nowoczesnymi technologiami. Wiedza, którą zdobywam wiąże się z technikami wytwarzania takich urządzeń jak na przykład mikroprocesory.

Są to elementy, dzięki którym działają telefony komórkowe, komputery, urządzenia medyczne, itd. Ale elektronika to także programowanie tych urządzeń. I dokładnie w tych obszarach chciałbym w przyszłości odnaleźć swoją drogę zawodową, zwłaszcza że we Wrocławiu i regionie dolnośląskim sektor elektroniki i telekomunikacji dynamicznie się rozwija. A politechnika nie jest wcale straszna. Jeśli ktoś lubi przedmioty ścisłe, nie powinien mieć problemu ze studiami. Tutaj przeważają zajęcia praktyczne, bo uczymy się w końcu dziedzin, które przekładają się na codzienne życie.
 
Aneta Pietrzyk, II rok biotechnologii na Wydziale Chemicznym

 Politechnika Wrocławska jest miejscem dla kobiety współczesnej – ambitnej, samodzielnej, która z życia chce wyciągnąć jak najwięcej dla samej siebie. Dziewczyny powinny tu zdawać, bo mogą na tym tylko skorzystać.  Ja wybrałam biotechnologię. W tej dziedzinie fascynują mnie procesy biochemiczne zachodzące w organizmie człowieka, które można obserwować w skali mikro i nano. Taka perspektywa pozwala bardzo dokładnie poznać świat, a jest on zaskakujący. Na zajęciach mogę zobaczyć animacje pokazujące jak działa metabolizm człowieka, przemieszczające się cząsteczki i zachodzące między nimi miliony reakcji. Dzięki takiej wiedzy można potem wytwarzać kosmetyki, kremy, które spowalniają na przykład procesy starzenia się, ale również antybiotyki i leki czy nawet genetycznie modyfikować żywność.